Naglowek

                                                                                           Historia wzywa

 

 

 

DAWNIEJ
 

1 002

ZAPRZYJAŹNIONE
STRONY
 
logo2
 
 
13882092 1820188658249362 7175497709838561311 n 
                                                                           logo paczka
 
 
logo3
 
                                                                          

Odwiedziło nas

026003
Dzisiaj
Łącznie
30
26003

W co ubierały się mieszkanki wsi w międzywojniu?

Ubiór codziennykobiet zamieszkujących polskie wsie w okresie dwudziestolecia międzywojennego.

 

W swojej działalności nasza Grupa zajmuje się również odtworzeniem sylwetek cywilnych. Staramy się pokazać realia codziennego życia oraz ubioru mieszkanek Polski. Największą liczbę mieszkańców w okresie międzywojennym stanowiła ludność wiejska – w 1921 r. było to aż 75,5% ogółu ludności, a w kolejnych latach zanotowano tendencję spadkową  i w 1938 r. wynosiła ona 70%. Dla porównania w 2015 r. ludność wiejska to tylko 39,7%. Wniosek nasuwa się sam – aby odtworzyć faktyczne realia tamtych lat nie wystarczą bogate stroje mieszczanek, należy się także przyjrzeć uboższej warstwie społecznej. Zapraszam was w podróż w której zajrzymy do kufrów chłopek, zapewniam was, że będzie ciekawie, barwnie i pięknie.

Każdy z regionów Polski był odmienny nie tylko pod względem gwary, zwyczajówi itradycji,ale także ubioru, który różnił się nazewnictwem poszczególnych jego części, posobem wykonania, kolorami i wzorami. W poniższym tekście nie zamieszczamy opisów strojów z poszczególnych części kraju, skupimy się na jak największych uogólnieniach, aby osoby początkujące w tym temacie, przygotowujące swoje sylwetki na rekonstrukcje historyczne mogły stworzyć je „uniwersalne” (zachęcamy do zgłębienia wiedzy odnośnie poszczególnych regionów!).

 

OPIS UBIORU KOBIET ZAMIESZKUJĄCYCH POLSKIE WSIE

 

Zarys ogólny

Ubiór roboczy różnił się nieco od codziennego, czy zakładanego na niedzielne nabożeństwa i wizyty na targu, czy w mieście. W trakcie lata młodsze dziewczęta ubierały białe, wykonane z cienkiego płótna koszule, często z krótkim rękawem (starsze kobiety z długim rękawem). Najczęściej wybierały podniszczone już spódnice, często w jasnych kolorach. Starsze dziewczęta dodatkowo zakładały fartuch, który w okresie dwudziestolecia międzywojennego był niewiele krótszy od spódnicy (na początku XX wieku noszono je tej samej długości co spódnice). Wszystkie kobiety chodziły boso lub w drewnianych patynkach, czyli drewniakach. Młode dziewczęta czesały włosy w dwa warkocze opadające na plecy z przedziałkiem po środku, starsze w jeden warkocz opadający na plecy lub upinany w płaski kok z tyłu głowy. Dodatkowo nosiły białe chusty na głowach, gładkie lub w delikatne kwiatuszki, zawiązywane z tyłu, a do pracy w polu najczęściej pod brodą. W przeciwieństwie do panienek, które nosiły chustki tylko przy pracy, mężatki nakrycia głowy nosiły zawsze bez względu na sytuację. Według tradycji każda panna młoda o północy przechodziła oczepiny. Zdejmowano z jej głowy wianek, welon, czepiec, długie włosy obcinano lub przeczesywano z dwóch w jeden warkocz i zakładało chustkę, która zobowiązywała do noszenia nakrycia głowy będącego oznaką bycia w związku małżeńskim. W zimę ubierano do pracy stary wełniak, czyli stare palto lub kaftan watowany. Dla ochrony przed zimnem ubierano kilka spódnic na raz, okrywano się ciepłymi kożucham i dużymi chustami, a na stopy zakładano onuce lub wełniane pończochy.

 

Opis poszczególnych części ubioru

 

Koszule

Koszule codzienne szyto z dobrej jakości płótna. Na ramionach wszywano wąskie wzmocnienia zwane listewkami. Rozcięcie wzdłuż przodu koszuli do czasów I wojny światowej zawiązywano tasiemką, w późniejszym czasie zapinano również za pomocą małych białych guziczków. Mankiety przy rękawach  także zawiązywano za pomocą sznurka lub tasiemki. Dodatkowo pod pachami wszywano kliny.

W okresie międzywojennym zaczęły się pojawiać także wykładane kołnierze przy koszulach. Szyto także koszule z jednego kawałka płótna, bez szwów na ramionach, z otworem na  głowę. Ich krój nazywamy krojem poncho.

Innym typem koszul były koszule o kroju przyramkowym, które zamiast listewek na ramionach posiadały prostokątne wzmocnienia łączące przód i plecy koszuli.
Dla wygody wszywano pod pachę złożony po przekątnej prostokątny kawałek tkaniny, czyli klin.

 

Spódnice

W zimie spódnice robocze szyto z ciepłego materiału kupnego na przykład z materiałów fabrycznych takich jak wełna samodziałowa, baja, flanela, barchan. Biedniejsze kobiety zamiast jednej ciepłej spódnicy nosiły często kilka nałożonych do siebie, czasem nawet aż 6, oczywiście o ile tyle posiadały, ponieważ najuboższe kobiety w swoich kufrach przechowywały tylko dwie spódnice. Wówczas na wierzch zakładały letnie spódnice, które były cienkie i gładkie, niekiedy ozdobione u dołu naszytymi dookoła wstążeczkami. Najuboższe z kobiet ubierały spódnice płócienne. Dominowały kolory „ziemiste”: granatowe, zielone, brązowe, beżowe.  

Spódnice były w pasie fałdowane, posiadały drobne zakładki i marszczenia. Ich górna część była wszywana w pasek, czyli tzw. oszewkę. Posiadały „rozpór” z przodu lub z boku, który wiązano na troczki po uprzednim przewiązaniu się nimi w pasie dookoła. Bogatsze panie mogły pozwolić sobie na ozdobienie spódnic wyjściowych u dołu pliskami, ząbkami i falbanami.

W pierwszym dziesięcioleciu XX wieku rozpowszechniły się także spódnice szyte z klinów. Moda na nie zapanowała ostatecznie około 1930 roku.

 

Fartuchy

W okresie dwudziestolecia międzywojennego zapaski, czyli fartuchy, były nieco węższe i krótsze od spódnic, których nie zakrywały całkowicie. Szyto je z jednej lub dwóch części materiału. W ich górny brzeg wszywano wąski pasek. Z tyłu zawiązywano je na troki. Do pracy używano fartuchy z materiałów kupnych lub z płótna samodziałowego barwionego na ciemne kolory, które miały barwę inną niż spódnica. Rzadko je zdobiono. Do fartuchów bardziej dziennych i tych noszonych do kościoła doszywano u dołu falbankę z tego samego materiału.

 

Ubranie spodnie, czyli bielizna

 

Pod koszulami i spódnicami kobiety nosiły halki i staniki, zwane lepikami (w różnych rejonach Polski używano różnych nazw). Halki szyto zwykle z trzech prostokątnych części płótna lnianego, marszczono je. Bogatsze panie do strojów świątecznych dolny brzeg dla ozdoby wycinały w zęby, podszywały listwą i zdobiły haftem. Staniki wykonywano także z płótna, krojem były zbliżone do gorsetu. Z przodu zapinano je na rząd białych guzików lub wiązano tasiemką. W okresie międzywojennym były powoli wypierane przez miejskie biustonosze.

Wełniane pończochy noszone do pracy w polu i w gospodarstwie kobiety wykonywały same na drutach, zawiązywano je tuż nad kolanem za pomocą sznurka lub szytych podwiązek. Do 1930 r. na święta zakładano wyłącznie czarne pończochy wełniane lub niciane (te ostatnie pochodzenia fabrycznego). Zaczęły pojawiać się także pończochy w cielistym kolorze.

 

Gorsety, czyli serdaczki

 

 Dziewczęta i kobiety nosiły także gorsety, które w tamtym okresie były rozumiane inaczej niż współcześnie. Był to rodzaj serdaczka zakładanego na koszulę. Gorsety były krótkie, sięgające pasa. Doszywano do nich baskinkę lub tacki przykrywające paski od fartucha i spódnicy. Do ich wykonania używano wełny, materiału fabrycznego, a bogate panie szyły je z aksamitu. Dominowały kolory ciemne – czarny, granatowy i zielony, bordowy. Gorsety miały spore dekolty, zazwyczaj okrągłe. Z przodu zapinano je na rząd małych, ozdobnych, często różowych lub jasno brązowych guzików lub sznurowano luźno  cienką kolorową wstążeczką, która przechodziła przez haftki lub okrągłe dziurki, tak aby widoczny był haft na koszuli. Aby usztywnić gorset wszywano czasem patyki, które pełniły rolę fiszbin. Podszewkę wykonywano z grubego płótna.

Na gorsety z tackami mogły sobie pozwolić tylko zamożniejsze panie, ponieważ   zwykle były one kosztownie zdobione, często haftem na przedzie i na plecach.

Innym rodzajem gorsetu, używanym na co dzień w lecie, był lejbik. Szyto go z cienkiego, kolorowego materiału kupnego, zwykle był to perkal. Nie posiadał falbanek, ani tacek, nie był także zdobiony. Zapinał się z przodu na małe białe kościane guziczki, a niekiedy na haftki. Był obcisły, dekolt miał okrągły, ale w przeciwieństwie do gorsetów kończył się on tuż przy szyi. Wyjątkowo czasem obszywano go sutażem.

 

Okrycia wierzchnie zimowe

 

W zimę noszono serdaki, które wykonywano z materiału kupnego, wełny, flaneli, a najbogatsze panie mogły sobie pozwolić na zakup aksamitu. Podszywano je ciepłą podszewką. Serdaki szyto z trzech płatów materiału – z pleców i dwóch części składających się na przód. Noszono je krótkie, sięgające pasa. Do zapięcia służyły pętle z czarnej tasiemki. Bogatsze panie podszywały je wzdłuż brzegów sztucznym barankiem, a na plecach zdobiły haftem z kolorowej włóczki.

Ubierano także długie swetry z dwiema dużymi kieszeniami. W pasie zawiązywane były za pomocą kolorowego sznurka wełnianego. Swetry najczęściej wykonywano z kolorowej włóczki. Kołnierze miały małe, stojące.

 Dodatkowo w zimie noszono rękawice z sukna lub wełny.

20180103 191350

 

Obuwie

 

Na wsiach nie używano na co dzień obuwia, które było niejako symbolem zamożności. Buty zakładano na większe okazje, na przykład do kościoła (ale tuż przed wejściem, drogę do niego pokonywano najczęściej boso), miasta lub na targ. Jeśli nie posiadano pary butów dla każdej osoby prawo do ich noszenia posiadali najstarsi członkowie rodziny.

Najczęściej noszono drewniaki z drewnianymi podeszwami i przodem ze skóry, który zakrywał palce. Używano także krótkich kozaczków (botek), których cholewa sięgała za kostkę oraz dłuższych kozaczków z cholewką sięgającą do połowy łydki. W obu przypadkach były one w kolorze czarnym, brązowym lub w naturalnym kolorze skory, miały skórzaną podeszwę oraz około czterocentymetrowe obcasy, które mierzymy łącznie z flekiem. Jeszcze innym typem obuwia były spotykanki, czyli buciki z zabudowaną piętą i palcami posiadające paseczek po środku stopy. Miały barwy takie same jak kozaczki, również ze skórzaną podeszwą i obcasem o maksymalnej wysokości czterech centymetrów.

20180103 191118yhj

 

Upięcia włosów

 

Młode dziewczęta i panny czesały włosy z przedziałkiem na środku głowy w warkocze, które czasem opadały na plecy, a częściej upinano je w koronę, płaski kok z tyłu głowy lub ósemkę, zależnie od regionu. W lecie zdobiły włosy wstążkami i kwiatami.

Mężatki zawsze nosiły nakrycia głowy – chusty oraz czepce. Panny często zakładały na głowy chustki wiązane z tyłu na luźny węzeł. W czasie świąt bogatsze kobiety zakładały duże chusty (ich dłuższy bok miał około 170 cm) w kwiaty na jasnym tle, czasami były zakończone frędzlami. Do pracy noszono chusty białe lub w drobne kwiatuszki i zawiązywano je pod brodą. Takie same chustki noszono w okresie postu. W czasie zimy dla ochrony przed chłodem zakładano często po dwie chustki – jedną wiązało się z tyłu, a drugą, wierzchnią owijało się głowę i szyję. Dodatkowo na plecy zakładano duże, ciepłe chusty, przeważnie w ciemną kratę. W czasie największych mrozów okrywano nią także głowę, a na wierzch narzucano ciepłą zapaskę.

 

Dodatki 

 

Kobiety i dziewczęta idąc do kościoła niosły książeczki do nabożeństwa w małych chusteczkach, szytych z kartonu i haftowanych po rogach w kwiatki. W czasie świąt noszono korale, a czasem medaliki zawieszone na sznurkach.

 

 

Marta Muranowicz

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież

Created © 2017 by Joanna Kowalik